...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 ...to nie ja to zepsułem! Tym razem serio nie ja!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: ...to nie ja to zepsułem! Tym razem serio nie ja!   Sob Sie 29, 2015 11:00 pm

Imię i nazwisko
Joel Rosario

Kraj
Filipiny (Republika Filipin)

Wiek
16 lat

Krew
Mugolska

Patronus
Pies

Bogin
Martwa rodzina i przyjaciele, bliscy ogółem

Zajęcia, na które uczęszcza
x Zaklęcia
x Transmutacja
x Obrona Przed Czarną Magią
x Zielarstwo
x Eliksiry
Astronomia
x Historia Magii
x Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami
Starożytne Runy
Numerologia
Wróżbiarstwo
Mugoloznawstwo

Charakter
Joel jest osobą bardzo miłą, otwartą i przyjacielską - bez trudu nawiązuje nowe znajomości i łatwo przywiązuje się do ludzi, którym potem z resztą nie daje spokoju. Jest bowiem okropnie rozgadany, uwielbia mówić, nawet, jeśli nie ma o czym i plecie całkowicie od rzeczy. I może to wieczne gadanie tak strasznie go męczy, że już potem na nic nie ma ochoty - ale powiedzmy sobie szczerze... Filipiny to po prostu leń. Nic mu się nigdy nie chce, bo zawsze ma coś ważniejszego do roboty (Co z drzemką w południe? A lody o smaku mango same się nie zjedzą!). Jest raczej mało produktywny i naprawdę ciężko jest go zmusić do czegokolwiek (lubi migać się od obowiązków), a jego życie najczęściej toczy się na zwolnionych obrotach - wszystko robi spokojnie, bez pośpiechu, wręcz w ślimaczym tempie. Lubi się spóźniać i nie widzi w tym nic złego. Bo przecież ma mnóstwo czasu! I ZUPEŁNIE ŻADNYCH obowiązków!
Ogólnie jest taki wesolutki i bardzo optymistycznie pochodzi do świata (jak każdy Filipińczyk). Warto również wspomnieć, ze jest dość naiwny i łatwo go na coś naciągnąć. Szczególnie, ze jego mózg również działa dość wolno i trochę czasu zajmuje mu zrozumienie, co się właściwie dzieje. A jak już zrozumie (JEŚLI zrozumie), to jest za późno.
Zawsze cieszy się z tego, co ma, a nie narzeka, że czegoś nie ma - po prostu tego nie lubi i nie rozumie. Jak już COŚ jest, to znaczy jest dobrze! Jest niezwykle pogodny i nie zraża się, jeśli jest mu ciężko. W sumie to jest bardzo uparty i zawzięty, nie odpuszcza łatwo - jak czegoś chce, to to zrobi. Bo chcieć to umieć!
Figlarz. Często robi komuś żarty, co sprawia mu niemal dziecięcą radość - wprawdzie dostaje za to bury, ale dla tych przerażonych i zdziwionych, a przy tym wyjątkowo śmiesznych min warto się poświęcić!
Niezwykle religijny (co niedziele chodzi do kościoła, modli się, katolik idealny!), ale przy tym wręcz ślepo wierzy Bogu. Powierza mu całą masę rzeczy, zdając się na jego łaskę i dobroć. A jak się coś nie uda, zawiedzie, to uśmiecha się, rozkłada ręce i wesolutkim tonem mówi "Tak chciał Bóg!", jakby kompletnie nic się nie stało.
Jedną z jego zalet jest również tolerancja - w pewnych sytuacjach może nawet przesadna, ale i tak można ją uznać za pozytywną cechę. Wszyscy są dla niego równi - nie ma ludzi ważnych i mniej ważnych, nie ma ludzi, którzy nie zasługują na szacunek i przyjaźń. Czy to ateiści, islamiści czy chrześcijanie, homoseksualiści, heteroseksualiści czy transwestyci. Każdy jest człowiekiem i każdy zasługuje na dobre traktowanie.
Przesądny, bardzo przesądny. Panikuje, kiedy wysypie sól, gdy czarny kot przebiegnie mu drogę, a drabiny wszelkiej maści omija naprawdę szerokim łukiem. No i wierzy w duchy, w obcych, w zjawiska nadprzyrodzone, w tej kwestii jest bardzo łatwowierny. Wprawdzie kłóci się to z jego religią, ale on tak już ma.
Mimo swojego wspomnianego lenistwa potrafi być bardzo rozrywkowy - uwielbia tańce, śpiewy i wszelkiego rodzaju imprezy, w których zawsze chętnie bierze udział, jak na duszę towarzystwa przystało. Okazjonalnie potrafi również pokazać, że tak naprawdę jest bardzo energiczny i pełny sił do życia, ale to również zależy od sytuacji... i kilku innych czynników. On zwyczajnie ma charakter przeciętnego nastolatka, którym z resztą właściwie jest (a przynajmniej tak się zachowuje) - tego mu się nie chce, bo nie, ale to zrobi, bo fajne. Ot, cała filozofia!
Nie należy do osób zbyt cierpliwych - całkiem łatwo wytrącić go z równowagi, szczególnie, jeśli poruszy się tematy dla niego w pewien sposób drażliwe. Nie lubi przeklinać, bo to w końcu grzech, ale w takich sytuacjach wykazuje się wyjątkowo bogatym słownictwem. I może nie widać, ale jest bardzo wrażliwy - mimo optymizmu wcale nie tak trudno jest go zasmucić i sprowokować do płaczu. Wstydzi się łez, ale czasami nie potrafi ich powstrzymać.
Jest także trochę niezdarny. Częściej niż innym zdarza mu się potknąć, coś rozlać, wysypać, zepsuć - lądowanie na glebie i wycieranie podłogi to dla niego norma. Nie wydaje się jednak, żeby specjalnie się tego wstydził "Ktoś musi mieć pecha, żeby ktoś inny miał szczęście!" - mówi zawsze, nawet, jeśli nikt nie pyta, i z szerokim uśmiechem bierze się za sprzątanie.
Mimo faktu, że Joel to pacyfista jakich mało i jest raczej bezkonfliktowy i na ogół cierpliwy, potrafi być, w razie potrzeby, wyjątkowo odważny. Nie, nie jest tchórzem, za jakiego można go uznać na pierwszy rzut oka (w końcu bierze nogi za pas jak widzi jakąś bitkę. Albo przynajmniej uparcie się nie miesza), a dla bliskich mu osób zrobiłby niemal wszystko.

Wygląd
Joel nie należy do osób wysokich... w sumie to bez większych oporów można nazwać go po prostu niskim. Ledwie 164 centymetrów wzrostu, więc nierzadko musi stawać na palcach lub zadzierać głowę do góry, żeby spojrzeć komuś w oczy. Jest z tego powodu bardzo niezadowolony, można nawet powiedzieć, że ma pewien kompleks na punkcie swojego wzrostu, ale raczej nie narzeka. Chociaż i tak nie lubi, jak ktoś nazywa go kurduplem.
Ogólnie nie jest zbyt dobrze zbudowany. Wygląda na dość szczupłego i raczej drobnego.
Na głowie ma istne tornado ciemnobrązowych włosów, wyjątkowo nieposłusznych, bo nigdy nie dających się równo uczesać. Z resztą, Joel już od jakiegoś czasu przestał zwracać na to uwagę - przeczesuje je tylko na tyle, żeby nie wyglądać jak małpa co ledwo wyszła z buszu, i na tym się rola grzebienia w ich życiu kończy. No i zdecydowanie lubią się kręcić, jak się je namoczy - wtedy ledwo widać ten uroczy, lekko zakręcony loczek z prawej strony głowy. Na którego punkcie Filipiny jest z resztą bardzo wrażliwy - wyjątkowo nie lubi, kiedy ktoś go dotyka.
Powędrujmy trochę niżej i przyjrzyjmy się dużym, piwnym oczom, ukrytymi za dość długimi, może nieco zbyt długimi jak na chłopaka, czarnymi rzęsami.
Jeszcze niżej lekko zadarty nosek, podobno dodający Joelowi uroku (co mu się nie podoba - przecież wcale nie jest uroczy! A przynajmniej nie powinien być uroczy). Dalej usta, na których niemal zawsze gości szeroki, figlarski uśmieszek, wyjątkowo dla Filipa typowy.
O ile akurat nie paraduje w mundurku szkolnym, najczęściej można go, w wypadku ciepłej pogody, zobaczyć w krótkich koszulkach i szortach, ogółem, w stroju bardzo luźnym. Jedynym elementem ubioru, który się u niego nigdy nie zmienia, jest zawiązana na szyi czerwona chusta.

Krótka historia
Życie w nieszczególnej bogatej rodzinie Filipińczyków, w dodatku w otoczeniu dwójki starszych braci i jednego młodszego na pewno nie należy do najłatwiejszych. Szczególnie, kiedy nagle, świeżo po przeprowadzce do Anglii, pozornie zwykły jedenastolatek dowiaduje się nagle, że jest czarodziejem. Tym dziwniejsze było to patrząc na fakt, że Joel, jak i cała jego rodzina, był krwi mugolskiej i nie wykazywał właściwie żadnych wyjątkowych umiejętności magicznych.
Koniec końców jednak dostał się do Hogwartu - z czasem strach i niepewność zastąpiła fascynacja, duma i ogromna radość. Naprawdę niewiele czasu zajęło Joelowi zaadaptowanie się w nowej sytuacji i otoczeniu (nawet, jeśli czasem nie szczędzono mu niepochlebnych komentarzy na temat czystości jego krwi) i teraz zaczyna już szósty rok nauki w szkole magii.

(+)
- Optymista
- Miły
- Pomocny
- Uczynny
- Bezinteresowny
- Niełatwo go zrazić
- Potrafi pracować w grupie

(-)
- Uparty
- Upierdliwy
- Leniwy
- Czasami niezbyt bystry
- Ma bardzo swobodne podejście do życia
- Przesądny
- Naiwny
- Niezdarny
- Często daje się wykorzystywać
Powrót do góry Go down
Aria Devonshire

avatar

Imię i nazwisko : Madeleine Jeanne Bonnefoy
Posty : 26

PisanieTemat: Re: ...to nie ja to zepsułem! Tym razem serio nie ja!   Nie Sie 30, 2015 8:43 am

Akceptuję, Hufflepuff~
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: ...to nie ja to zepsułem! Tym razem serio nie ja!   Wto Wrz 01, 2015 9:10 pm

A gdy Alaska zrobi coś głupiego - i tak zwali na ciebie. Informacja potwierdzona przez samą Avuszkę.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: ...to nie ja to zepsułem! Tym razem serio nie ja!   

Powrót do góry Go down
 
...to nie ja to zepsułem! Tym razem serio nie ja!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart :: ARCHIWUM-
Skocz do: