...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 NIE, nie jestem ARABEM. I NIE, nie jestem TERRORYSTĄ.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: NIE, nie jestem ARABEM. I NIE, nie jestem TERRORYSTĄ.   Sob Sie 22, 2015 5:52 pm

Imię i nazwisko:
Atash Shahzad.
Imię wywodzi się od perskiego słowa, oznaczającego ogień. Nazwisko zaś jest zlepkiem dwóch słów - شاه (Shah), czyli potężny, mocny, oraz زاد (Zad), czyli syn, mężczyzna. Razem znaczą one ni mniej, ni więcej "syn króla/księcia";

Kraj:
Afganistan, Islamska Republika Afganistanu;

Wiek:
15 lat.
Atash urodziny obchodzi 23-ego dnia Dhul-Qadah (Miesiąc Postoju, jedenasty w kolejności), co w kalendarzu gregoriańskim odpowiada dacie 19-ego sierpnia.
Jest to nawiązanie do wydarzenia z roku 1337 (dla muzułmanów, dla Europy był to rok 1919), kiedy to dokładnie tego dnia Afganistan uzyskał niepodległość od Wielkiej Brytanii;

Krew:
czysta (pochodzi z tradycyjnej, perskiej rodziny czarodziejów);

Patronus:
chart afgański;

Bogin:
jego boginem jest jego własny ojciec, patrzący na syna z pogardą i nienawiścią;

Zajęcia, na które uczęszcza:
Zaklęcia - x
Transmutacja - x
Obrona Przed Czarną Magią - x
Zielarstwo - x
Eliksiry - x
Astronomia -
Historia Magii - x
Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami - x
Starożytne Runy - x
Numerologia - x
Wróżbiarstwo -
Mugoloznawstwo -

Charakter:
nikt nie pomyśli nic miłego, gdy usłyszy, że ktoś pochodzi z Afganistanu. Nikt też nie będzie miał ochoty, by zapoznać się bliżej z jakimś Afganem. Jest to dosyć smutne, szczególnie że Atash nie jest złą osobą. Choć, trzeba przyznać, dosyć zgorzkniałą. Czego jednak tak naprawdę można oczekiwać po spotkaniu z nim?
Jest nieufny - to pierwsze, co można o nim wiedzieć. Nieufność wzrasta, gdy ktoś proponuje mu pomoc. Nauczył się, i to na własnej skórze, że nie ma ludzi bezinteresownych i o szczerych intencjach. Trudno się więc do niego zbliżyć, przekonać do siebie. Nie jest to jednak niemożliwe. Chociaż... trudno znaleźć kogokolwiek, kto chciałby w ogóle spróbować się z nim zaprzyjaźnić. Z jednej więc strony on będzie unikał jakiejkolwiek zażyłości, z drugiej zaś – nikomu nie będzie się chciało przebijać przez mur, który wokół siebie zbudował. Sytuacja nie do pozazdroszczenia, że tak to ujmę.
Kolejnym z powodów, przez które Atash nie potrafi sobie znaleźć przyjaciół, jest fakt, że chłopak ma problem z okazywaniem pozytywnych uczuć. Na co dzień jest po prostu pochmurny i każdego obrzuca nieprzyjemnym spojrzeniem. Gdy jest w trochę lepszym humorze, wydaje się, jakby wszystko miał zwyczajnie w dupie, a z jego twarzy nic się nie da wyczytać. Dużo częściej jednak bywają u niego te „gorsze dni”. Cóż, Afgańczyk jest osobą, którą wyjątkowo łatwo jest wyprowadzić z równowagi. Lepiej jednak tego nie robić, bo chłopak ma dosyć radykalne sposoby radzenia sobie z problemami.
Dużo się mówi o tym, jak muzułmanie traktują kobiety. Atash je bardzo szanuje. Naprawdę! Jest jednak równocześnie wobec nich... wyjątkowo wstydliwy. Stara się to maskować złością i irytacją, ale momentalnie robi się czerwony i zaczyna jąkać. Gdy więc zacznie na jakąś naskakiwać, znaczy to, że po prostu się troszczy. W końcu jest mężczyzną, prawda? Kobiety Allah stworzył gorsze, dlatego trzeba się nimi opiekować, zajmować i bronić. Nawet jeśli bywają niewdzięczne.
Atash należy do bardzo religijnych* ludzi, widać to na pierwszy rzut oka. Modli się pięć razy dziennie, przestrzega postu, nie pije alkoholu, nie dotknie żadnej kobiety (chyba, że to jego siostra lub żona. Nie, nie ma żony. O istnienie sióstr pytajcie jego ojca). Wbrew pozorom, nie jest jednak jednym z tych radykalnych muzułmanów, którzy strzelają do każdego, kto nie wyznaje Allaha. Cóż, przynajmniej nie od razu...
Co zaś do szkoły i nauki, jest dosyć dobrym uczniem. Nie jest dla niego problemem przygotowanie się do jakiegoś ciężkiego sprawdzianu, jednak gdy coś mu przez dłuższy czas nie wychodzi, Atash to zwyczajnie porzuca. Nie ma cierpliwości do takich rzeczy. Inteligencji i rozumu nie można mu jednak odmówić, choć nie zawsze z tych umiejętności korzysta. W skrócie, uczy się wtedy, kiedy chce, i tego, czego chce.
Podsumowując - Atash to zgorzkniały chłopak, nieufny wobec wszystkich wokół. Łatwo się denerwuje, ciągle chodzi zły i jest zwyczajnie... samotny. Dobry muzułmanin, któremu przytrafiło się wiele niedobrych rzeczy. Jednak, jeśli będziesz dla niego miły, możesz zyskać wiernego przyjaciela;
*Przyjmuję, że w tym uniwersum istnieje coś takiego jak czarodzieje-muzułmanie, a grzechem dla nich jest jedynie uprawianie czarnej magii, nie magii ogólnie. Jeśli jest z tym jakiś problem, mogę zmienić, jednak religijność jest sporą częścią charakteru mojej postaci.

Wygląd:
Atasha trudno byłoby nazwać przystojnym, choć nie jest brzydki z twarzy. Ma po prostu bardzo wyniszczony organizm. Jest wyraźnie wychudzony, przez co wydaje się optycznie wyższy (ogólnie do niskich i tak nie należy), i ma wiecznie podkrążone oczy.
Jak łatwo się domyślić, Atash ma ciemną karnację, charakterystyczną dla regionu, z którego pochodzi. Jego przydługie (jak na chłopaka), pofalowane włosy są czarne, zaś oczy - bursztynowe. Twarzyczkę, jak było wspomniane, ma całkiem ładną. Można nawet powiedzieć, że przystojną, gdyby nie była tak wyniszczona chorobą. Jest ona podłużna, z lekko już zarysowanymi kośćmi policzkowymi.
Ubiera się zazwyczaj luźno, wygodnie, co sprawia, że wygląda na jeszcze chudszego, niż w rzeczywistości. Różdżkę zawsze nosi przy sobie, zazwyczaj w tylnej kieszeni (jeśli jest w spodniach) lub w szacie. Nie przykłada większej uwagi do wyglądu, przez co nie często wygląda jak dzieciak z dobrej rodziny, którym jednak jest.
Wąż Atasha, Maher, lubi owijać się wokół szyi swojego właściciela i odpoczywać w ten sposób. Rzecz jasna, na lekcje Afgańczyk go nie nosi;

Krótka historia:
Atash urodził się w Afganistanie z matki Afganki i ojca Irańczyka. Większość życia spędził jednak w Iranie, wychowując się tam. Zawsze był blisko związany z matką, szczególnie, że ojciec był trudnym człowiekiem i w pewnym stopniu jego syn się go bał. Gdy Atash miał zaledwie parę lat, jego ukochana mama umarła. Bardzo mocno odcisnęło się to na psychice chłopca i jeszcze bardziej oddaliło go od ojca. Ten drugi stał się bardziej oziębły i nieprzystępny, nie okazując własnemu dziecku zbyt wiele ciepła. Z Atasha zaś zrobiło się kłopotliwe i sprawiające problemy dziecko, nie umiejące nawiązać normalnych relacji z innymi ludźmi.
Warto wspomnieć, że w ciągu swojego (niezbyt z resztą długiego, piętnaście lat to krótki okres czasu) życia Atash bardzo często chorował. Nie była to zwykła grypa czy przeziębienie, a dosyć ciężka przypadłość, która wyniszczyła chłopcu organizm. Choć więc nie pochodzi z biednej rodziny, wygląda jakby syty posiłek jadł ostatni raz ładnych parę lat temu. I nie, radzę nie karmić go na siłę - gdy zje za dużo na raz, zwróci to od razu;

(+)
- wierny
- troskliwy
- inteligentny
- trzyma się swoich zasad
- honorowy
- religijny
- szczery

(-)
- nerwowy
- uparty
- agresywny
- zgorzkniały
- nieufny
- wstydliwy
- jest szowinistą
- i tak, jest seksistą
- niezbyt tolerancyjny
- z poczuciem wyższości
- niecierpliwy

PS. Wiem, że historię Atash ma dosyć trudną, jednak musiałam stworzyć ją tak, by mogła ukształcił Afgana takim, jakim jako personifikacja Afgan jest. A ogólnie wiadomo, że ten kraj ma ciężką nie tylko przeszłość, ale i teraźniejszość...

PPS. Ojcem mojej postaci na forum jest postać Iranu. Mam nadzieję, że nie jest to problem.


Ostatnio zmieniony przez Afganistan dnia Wto Sie 25, 2015 12:10 am, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: NIE, nie jestem ARABEM. I NIE, nie jestem TERRORYSTĄ.   Sob Sie 22, 2015 6:42 pm

Bardzo ładnie rozwinięty charakter, podoba mi się także historia twojej postaci, jednak nie jestem w stanie do końca wyobrazić sobie jak ona wygląda na podstawie tak krótkiego opisu wyglądu. Spróbuj coś dodać, "ubarwić" swoje OC, och i jeszcze o avatar poproszę. Ufam Ci, że coś odpiszesz, dlatego już teraz akceptuję i przydziela cię do slytherinu.
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: NIE, nie jestem ARABEM. I NIE, nie jestem TERRORYSTĄ.   Sob Sie 22, 2015 7:36 pm

Wygląd rozpisałam, a avek dodam od razu, jak tylko narysuję.

Co zaś jeszcze do wyglądu - jeśli to za mało, ja naprawdę nie mam pomysłu, co tam jeszcze napisać ;w; O charakterze, historii czy relacjach byłabym w stanie rozpisać się pięć razy bardziej, niż obecnie, ale w wyglądzie musiałabym lać wodę, bo najważniejsze fakty są już podane.

W każdym razie, dziękuję za akcepta ^.^
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: NIE, nie jestem ARABEM. I NIE, nie jestem TERRORYSTĄ.   Pon Sie 24, 2015 11:19 am

Nowego znajomego wyczywam.
Bynajmniej moja OC nie będzie w domu aż taka samotna.

Afgańsiu, pozbierajmy kwiatki.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: NIE, nie jestem ARABEM. I NIE, nie jestem TERRORYSTĄ.   

Powrót do góry Go down
 
NIE, nie jestem ARABEM. I NIE, nie jestem TERRORYSTĄ.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» dzień dobry, jestem rudy
» Celestia | Silver Ticket
» Magical Girl Aisha
» Ale...ale...ja jestem księciem...
» Jestem Himari~

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart :: ARCHIWUM-
Skocz do: