...
 
IndeksCalendarFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj

Share | 
 

 Dobra, masz, praca domowa napisana... A teraz dawaj 2 galeony!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Dobra, masz, praca domowa napisana... A teraz dawaj 2 galeony!   Nie Sie 23, 2015 12:01 pm

Imię i nazwisko:
Na imię jej Marianna, wszelkie zdrobnienia mile widziane. A nazwisko? Braun-Łukasiewicz, chociaż drugiego członu nie używa, bo i po co.

Kraj (w tym przypadku wyspa):
Jakże cudowna wyspa Wolin, dla niezorientowanych położona pomiędzy Morzem Bałtyckim a Zatoką Szczecińską.

Wiek:
Liczy sobie dokładnie 15 wiosen.

Krew:
Półkrwi (matka - czarownica, ojciec - mugol).

Patronus:
Lis polarny.

Bogin:
Śmierć w zapomnieniu.

Zajęcia, na które uczęszcza:
Zaklęcia X
Transmutacja X
Obrona Przed Czarną Magią X
Zielarstwo X
Eliksiry X
Astronomia X
Historia Magii X
Opieka Nad Magicznymi Stworzeniami
Starożytne Runy X
Numerologia X
Wróżbiarstwo
Mugoloznawstwo


Charakter:
Z pewnością nie można nazwać Marianny osobą nieśmiałą. Potrafi niespodziewanie podejść do Ciebie i zacząć się zwierzać lub opowiadać o swoim życiu, nie ważne, czy siedzisz z nią w ławce na zaklęciach, dzielisz dormitorium, czy w ogóle o niej nie słyszałeś. Kiedyś ta śmiałość na pewno wpakuje Wolin w kłopoty, ale na razie wszystko w porządku, więc dlaczego miałaby nie rozmawiać z każdym, kto się nawinie? Stara się nie ukazywać strachu przy ludziach, zawsze udaje niepokonaną. Poza tym, dziewczyna jest wręcz do bólu szczera. Bez ogródek powie Ci, że źle w czymś wyglądasz lub że coś Ci nie wychodzi. Jednak Manię przepełnia urok osobisty, który sprawia, że wszyscy jej te drobne incydenty wybaczają. Kiedy tylko jest potrzeba, stara się pomóc... Oczywiście, w granicach zdrowego rozsądku! Może wskazać drogę do którejś z sal zagubionemu uczniowi, ale na pewno nie wysprząta za Ciebie stołów w sali od eliksirów, które zabrudziłeś. A, jeszcze jedno! Za taką drobną przysługę zawsze oczekuje "wypłaty", w postaci, na przykład, napisania wypracowania na astronomię. Tak, potworna materialistka z niej. Sama nigdy nie odpłaca się za okazaną pomoc... Ale, mniejsza o to! Przyznam, że to osoba naprawdę odważna. Jest też inteligentna i piekielnie sprytna. Jeśli znajduje się w kłopotliwej sytacji, bardzo często samodzielnie udaje się jej z niej wydostać. Wyrobiła sobie w szkole opinię pogodnej, spokojnej dziewczyny z trochę niewyparzonym językiem.

Teraz przejdźmy do opisu jej poważniejszych wad.

Mira jest dwulicowa i bez skrupółów. W jednej chwili uważasz dziewczynę za najlepszą przyjaciółkę, a w drugiej wbija ci nóż w plecy tylko dlatego, że dzięki temu będzie jej łatwiej. Cóż, takie "prawo dżungli", czasem trzeba się trochę porozpychać łokciami i skrzywdzić nawet najbliższą osobę. Jak to Wolin sama przyznaje, prawie zawsze idzie po "trupach do celu". Doświadczyła wielu zdrad w swoim życiu i niełatwo zrobić jej przykrość. Nie, żeby sama nie raniła! Ze smutkiem przyznaję, że większość nieprzyjmnych incydentów w życiu Marianny miało miejsce na wskutek jej działań. To dziewczyna bardzo dumna i samolubna. Nawet bardzo bardzo. Wolinianka nagle może zacząć się chwalić czymkolwiek, a komplementy przyjmuje jako coś naturalnego dla osoby takiej jak ona. Można ją uznać za sadystkę, dziewczynie sprawia pewnego rodzaju radość okaleczanie osób, za którymi nie przepada. Inaczej sprawa się ma, kiedy ktoś krzywdzi bliską jej osobę. Po prostu zamiera, udając, że coś takiego się nie dzieje. Potrzebuje wtedy jakiegoś bodźca, który sprawi, że się obudzi. Jej złość w takich momentach bywa wręcz nieograniczona.

A za tą twardą skorupą kryje się delikatna dziewczyna, zatracająca się w pięknie przyrody i otaczającego ją świata, która cały dzień może spędzić, wsłuchując się w szum morskich fal, która większość decyzji podejmuje pod wpływem strachu bądź troski o najbliższych. Niewielu miało okazję ją poznać.

Wygląd:
 Zacznijmy może od jej budowy ciała. Dziewczę to jest niskie, mierzy sobie dokładnie 160 cm. Nie waży za dużo, jednak anoreksji szukać u niej na próżno. Skóra przez większość roku ma delikatnie brązowy odcień, ponieważ Mira dużo czasu spędza na świeżym powietrzu. Przejdźmy dalej. Na okrągłej twarzy znajdują się: trochę garbaty nos, dosyć wąskie usta i oczy o trudnym do określenia kolorze. Przypominają trochę mętne wody Bałtyku. Przez większość czasu pozostają bez wyrazu, jakby Wolin nie miała uczuć. Jednak niekiedy dziewczyna patrzy tak przenikliwie, że przypominasz sobie smak kompotu z przedszkola.

Wyżej opisaną twarz okalają włosy w kolorze orzechowego brązu. Nie są one jakieś specjalne, bo proste i sięgające do ramion, mimo to prezentują się dobrze. Mira prawie nigdy ich nie wiąże, ale na specjalne okazje upina włosy z tyłu głowy.

Teraz czas na ubiór. Pod obowiązkową, czarną szatą uczennicy Hogwartu Marianna zazwyczaj nosi swetry w biało-czarne paski, beżowe spodnie i zwykłe trampki. Zawsze ma przy sobie wielki, plażowy sakwojaż w roli torby na książki, zeszyty i inne bzdety, które wszyscy studenci muszą ze sobą targać na zajęcia. Na palcu wskazującym lewej dłoni nosi pierścionek z dużym, ciemnoniebieskim koralikiem (symbolizuje Jezioro Turkusowe). Dosyć niepokojącym elementem ubioru Miry może być zawiązany na szyi sznur (nawiązanie do Wzgórza Wisielców).

"Krótka" historia:
Większość jej dzieciństwa upłynęło pod znakiem dostatku, beztroskich zabaw i miłości ze strony matki. Tak, tylko matki. Ojciec odszedł, kiedy się urodziła. Mała Marianka niezbyt się tym przejmowała, w końcu bez niego i tak było im dobrze. Może się to wydawać niezwykłe, ale jako dziecko Mira niespecjalnie lubiła towarzystwo kogokolwiek poza mamą. Kiedy trochę podrosła, okazało się, że roztrwoniły większość majątku. Dziewczyna musiała się przyzwyczaić do tego, że jej rodzicielka większość czasu pracowała i nie poświęcała córce już tyle uwagi. Mimo tego Wolinianka czuła się szczęśliwa. Zainteresowała się historią, znalazła sobie kilku przyjaciół... Kiedy otrzymała list z Hogwartu, niezmiernie się cieszyła. Dostała się tam dzięki staraniom opiekunki, której bardzo zależało na tym, żeby Mira przyjęła dobre wykształcenie.

(+)

+ Uwielbia transmutację i zielarstwo;
+ Zawsze dopina swego;
+ Szybko się uczy;
+ Pełna uroku osobistego;
+ Dobrze gotuje;
+ Szczera;

(-)

- Materialistka, większość rzeczy robi dla własnego zysku;
- Szczwana z niej bestia;
- Sadystka;
- Dwulicowa i niewierna;
- Okropna z astronomii i numerologii;
- Zakochana w sobie egoistka;
- Bywa natrętna;

Więc tak... karta pisana pod wpływem weny, prawdopodobnie będę ją jeszcze miliard razy poprawiać. Za wszelkie błędy z góry przepraszam. Fragmenty KP można znaleźć na forum the-hetalia.forumpolish.com


Ostatnio zmieniony przez Wyspa Wolin dnia Wto Sie 25, 2015 6:39 pm, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry Go down
Aria Devonshire

avatar

Imię i nazwisko : Madeleine Jeanne Bonnefoy
Posty : 26

PisanieTemat: Re: Dobra, masz, praca domowa napisana... A teraz dawaj 2 galeony!   Nie Sie 23, 2015 2:08 pm

Akceptuję kartę, Twoja postać pasuje mi do Slytherinu.

Tylko jest jedno "ale". Avatar jest troszkę za szeroki. Maksymalne rozmiary avatara podane w regulaminie to 150 x 400.

+zdaje się, że nie pisze się "udawając" tylko "udając, ale to taki tam drobny szczegół :3
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Dobra, masz, praca domowa napisana... A teraz dawaj 2 galeony!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» 0700880774 zadzwoń teraz
» Nie ważne jest to ile masz, ale ile możesz dać innym
» Herbaciarnia pani Puddifoot
» Łowcy Wampirów
» Ogłoszenia o pracę + podania o samozatrudnienie

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
Szkoła Magii i Czarodziejstwa Hogwart :: ARCHIWUM-
Skocz do: